Google+ Własne przygody są w Porządku – trzy pytania do jurora Quentina | Gry-Fabularne.pl
Pages Navigation Menu

Własne przygody są w Porządku – trzy pytania do jurora Quentina

Łukasz Fedorowicz

Na stronie konkursu Quentin na najlepszy scenariusz do gry fabularnej opublikowano profil Łukasza Fedorowicza, tegorocznego sędziego rotacyjnego. Z tej okazji zadaliśmy mu trzy pytania.

Łukasz Fedorowicz zwyciężył w poprzedniej edycji konkursu ze scenariuszem „Macki są w Porządku”, przeznaczonym do systemu „Eclipse Phase”. Zgodnie z zasadami Quentina zasiada w tym roku w Kapitule Konkursu.

Pełny profil  Łukasza Fedorowicza znajdziecie na stronie konkursu, tymczasem poniżej możecie przeczytać jego odpowiedzi na pytania zadane przez naszą redakcję.

Twoja najbardziej pamiętna sesja z wykorzystaniem oficjalnie wydanej przygody?

To będzie w miarę niedawno poprowadzone „Continuity” – oficjalna przygoda do „Eclipse Phase”. Gracze świetnie bawili się w tym sandboksie, odkrywając fragmenty historii swoich kopii, a w finale mierząc się z pozaludzką infekcją. Jednak o wiele bardziej zapadły mi w pamięć nieoficjalne przygody. Pewnie związane to jest z faktem, że rzadko używam w całości gotowych scenariuszy (bo zbyt dużo pracy wymaga przystosowanie ich do konkretnych postaci lub nie w pełni mi się podobają).

Twoja ulubiona przygoda, którą prowadzisz lub mógłbyś prowadzić wielokrotnie?

W ogóle nie lubię prowadzić przygód więcej niż dwa razy. Zwykle już po jednym chciałbym dużo zmienić, więć każdy z następnych razów jest raczej inną przygodą, niż tą samą w innym wydaniu. Najczęściej ostatnio prowadziłem „Macki są w Porządku” i muszę przyznać, że każda z grup rozegrała ją na zupełnie inny sposób. Ale mam już jej trochę dość  i chętnie wezmę się za inne :)

Co trzeba zrobić, by wygrać Quentina?

Przychodzą mi do głowy trzy główne rzeczy. Po pierwsze, spisywać swoje pomysły, bo pamięć jest zawodna, a okres połowicznego rozpadu myśli – wyjątkowo krótki. Po drugie, nie zrażać się niepowodzeniem. Mój pierwszy scenariusz na Quentina, „Pożeracz światła”, nawet nie dostał się do finału. Kolejne podejście do konkursu wymagało trochę zacięcia. Po trzecie, kilkukrotnie przetestować scenariusz z faktycznymi graczami i dopracować problematyczne momenty. Bez tego łatwo wyłożyć się na konsekwencjach decyzji graczy czy nieprzewidzianych problemach. Z pewnością też warto do tekstu podejść kilka razy, najlepiej w pewnych odstępach czasu, za każdym razem poprawiając rzeczy, które wydają się słabe.

Prace na konkurs można nadsyłać do 31 lipca 2014 roku. Oficjalne ogłoszenie zwycięzcy odbędzie się na konwencie Polcon 4-7 września w Bielsku-Białej. Więcej informacji oraz regulamin znajdziecie na stronie konkursu.

Źródło wieści: informacja prasowa


Dowiedz się więcej:


Eclipse Phase

Gra fabularna science-fiction postapokaliptycznego transhumanizmu, konspiracji i horroru. Gracze wcielają się w agentów tajnej, niezależnej sieci bezpieczeństwa zwanej Firewall, której zadaniem jest przeciwdziałanie zagrożeniom ostatecznym – takim, które zagrażają istnieniu transludzkości: od wojen biologicznych, przez samoreplikujące się chmary nanorobotów, konflikty nuklearne, terrorystów z bronią masowego rażenia, ataki komputerowe, SI poza kontrolą, kontakty z kosmitami, czy cokolwiek co doprowadziłoby już zdziesiątkowaną transludzkość do zagłady. Gra korzysta z mechaniki opartej na rzutach procentowych.

Quentin

Doroczny, polski konkurs na najlepszy oryginalny i nigdzie dotąd nie publikowany scenariusz do gry fabularnej.